To moje autko -
Suzuki SJ413 SAMURAI (89') Barracuda
(nazywa się Barracuda)
Mieszkając w mieście stołecznym Warszawie wybraliśmy się nad rzekę naszą ulubioną
- nad Wisłę. Tym, którzy żyli dotychczas jak ja - w niewiedzy i do brzegu mają w
prostej linii co najwyżej ze 2 km, chciałbym pokazać kilka zdjęć i zachęcić do
wycieczek nad Wisłę (autkami oczywiście)
Oczywiście, ażeby w
pełni wykorzystać teren i dostatecznie się wyzwierzyć, potrzebne jest terenowe autko
Może być takie
A jest po czym jeździć
nad Wisłą;
po dołach, z których maluch
wystawałby jakieś 5 cm;
po wałach, mimo iż to chyba zabronione; po trawie, po błocie itd., itp. ...
Czasem trafimy na jakąś
żwirownię - to z takich miejsc biały piach trafia do waszych piaskownic i do kocich
kuwet (?!). Tu można dać po garach, ale polecam mieć ze sobą łopatkę (może nawet
wyciągarkę)
Zdażają się także spotkania na szczycie;
po lewej Barracuda,
a po prawej Fiat Cinquecento mojego kolegi Michała (nawiasem mówiąc od 05.09.97 już
nie jego) - Fiat + engine upgrade do ok CC900
I to byłoby na tyle
Integrujcie się z przyrodą, ale dbajcie o nią, bo nie będzie gdzie jeździć
następnym razem ...