Niniejsze zdjęcia to dowód naszych wprawek w rajdach. Naszym pierwszym poważniejszym rajdem (oprócz pierwszej edycji Kozackich Wertepów) było Żelazne Lato. Byliśmy kompletnie zieloni :-) i wyposażeni głównie w teorię.... Mój pilot, który siedział przed rajdem może 3 razy w samochodzie terenowym, pukał się w czoło z częstotliwością - 3 puknięcia na jedną próbę :-) ja trochę rzadziej, ale też miałem dużo wątpliwości. Niemniej jednak im dalej w las tym bardziej nam się podobało. Nasze zdziwienie po przyznaniu nam 3 miejsca było ogromne i chociaż klasa turystyczna z wyciągarką uchodzi za najłatwiejszą, to i tak podziałało to na nas dopingująco.
W efekcie postanowiliśmy powalczyć w edycji jesiennej, co zaowocowało również trzecim miejscem. Widocznie tak juz musiało być w 2003 roku. Zobaczymy co przyniesie rok 2004...
Marcin Szindler 02.2004